Książka

„Obcy u naszych drzwi” Zygmunt Bauman

10 stycznia 2017
Zygmunt Bauman "Obcy u naszych drzwi"

Zygmunt Bauman był i pozostanie niewątpliwie jedną z najważniejszych postaci europejskiej i światowej socjologii, a także najczęściej cytowanym polskim socjologiem. Jego wkład w badanie kondycji współczesnych społeczeństw jest nieoceniony, ponieważ to właśnie Baumanowi zawdzięczamy zdefiniowanie takich pojęć jak płynna nowoczesność czy miksofobia, które na stałe weszły nie tylko do słownika nauk społecznych, ale także do debaty publicznej. Nawet jeśli przeciętnemu czytelnikowi teksty Baumana kojarzą się ze ściśle naukową, niemal techniczną analizą zjawisk społecznych, warto podjąć próbę zapoznania się choć z jedynym z nich, a wydana w 2016 roku książka „Obcy u naszych drzwi” stwarza ku temu doskonałą okazję. W rzeczywistości bowiem, mimo socjologicznych odniesień i całego aparatu naukowego, Bauman pisze w sposób przejrzysty, który powinien być zrozumiały nawet dla laika. Ponadto, trudno o lepszą publikację pozwalającą zrozumieć współczesny „kryzys migracyjny” niż właśnie „Obcy u naszych drzwi” – krótki i treściwy wykład o lęku, odpowiedzialności i podwójnej moralności Zachodu.

Lojalnie uprzedzam, że od osoby niezaznajomionej z głównymi nurtami współczesnej humanistyki tekst Baumana może wymagać nieco więcej koncentracji niż nawet najbardziej pogłębiony reportaż z „migracyjnego frontu” (preferującym tego typu publikacje polecam np. wydane również w zeszłym roku książki Wolfganga Bauera lub Jarosława Mikołajewskiego – więcej tutaj). Zapewniam jednak, że ten kto przeczyta go do końca nie pożałuje zainwestowanego czasu ani włożonego wysiłku. „Obcy u naszych drzwi” to przenikliwa analiza obecnej sytuacji w Europie borykającej się z niesłabnącym napływem uchodźców, który zwykło się nazywać „kryzysem migracyjnym”. Socjolog i filozof skupia się jednak nie na samych uchodźcach – ich obecność wydaje mu się bowiem oczywista i logiczna, nie mają przecież innego wyboru, jeśli chcą uratować życie własne i swoich rodzin – a na postawie Europejczyków, czy szerzej świata zachodniego.

Zygmunt Bauman "Obcy u naszych drzwi"

Panika moralna i zmęczenie tragedią

Bauman konstatuje istnienie dwóch sprzecznych, ale jednakowo silnych zjawisk, które możemy zaobserwować u społeczeństw bogatego Zachodu. Z jednej strony, są one bliskie „paniki moralnej”, przekonane o tym, że uchodźcy zagrażają ładowi społecznemu oraz i ich równowadze ekonomiczno-gospodarczej. Z drugiej natomiast coraz silniej widoczne jest swoiste „zmęczenie tragedią uchodźczą” i idące za nim zobojętnienie na losy migrantów. Te dwa zjawiska są źródłem większości problemów z jakimi borykają się obecnie Europa i Stany Zjednoczone, a dowodów na potwierdzenie tej tezy nie trzeba szukać daleko. Bauman dowodzi, że gdyby nie podsycanie owej paniki moralnej przez władze, w których interesie jest trzymać społeczeństwo w ryzach kontrolowanego strachu, nie byłoby nagłego wzrostu popularności wszelkiego rodzaju populistów i nacjonalistów. Wprawdzie Bauman ukończył książkę jeszcze przed zwycięstwem Donalda Trumpa w wyborach na prezydenta USA, jednak w jego analizie przykład amerykańskiego demagoga stanowi bardzo ważny element, a ostateczna wygrana tylko potwierdza słuszność baumanowskiej tezy.

Dla ludzi żyjących na marginesie, sądzących, że sięgnęli dna, odkrycie istnienia innego dna, które znajduje się poniżej tego, na jakie sami zostali zepchnięci, jest zbawienne, bo pozwala im odzyskać ludzką godność i resztki szacunku do samego siebie. Przybycie masy bezdomnych imigrantów pozbawionych – nie tylko w praktyce, ale i w świetle prawa – praw człowieka stwarza ku temu (rzadką) okazję. To w dużej mierze wyjaśnia współwystępowanie masowej imigracji ze wzrostem nastrojów ksenofobicznych, rasistowskich oraz szowinistycznych odmian nacjonalizmu, a także zadziwiający i bezprecedensowy sukces partii i ugrupowań oraz ich fanatycznych liderów wykorzystujących te nastroje.                                                                                                                                                                                                                                                          „Obcy u naszych drzwi” Zygmunt Bauman

Jak zrozumieć obcych

Obok wspomnianej miksofobii, czyli niechęci do życia w społeczeństwie wielokulturowym, w którym napływ „obcych” jest czymś normalnym, autor pisze również o postępującej „adiaforyzacji” problemu migracyjnego polegającej na „wyłączeniu migrantów i tego, co się z nimi dzieje, z moralnej oceny”. To właśnie w tym procesie widzi on największe zagrożenie dla Europy tracącej resztki swojej i tak już mocno nadszarpniętej moralności, zamykającej się na cierpienie innego i udającej, że nie dostrzega tysięcy ludzi codziennie stojących u jej drzwi w nadziei na znalezienie schronienia. Owszem, od czasu do czasu możemy zaobserwować „ zrywy moralne”, jak miało to miejsce w Niemczech latem 2015 roku, ale Zachodowi ciągle nie udaje się to, co w tej sytuacji najważniejsze – nawiązanie dialogu, będącego jedyną szansą na dojście do porozumienia, na prawdziwe zrozumienie i akceptację innego.

„Obcy u naszych drzwi” nie jest w żadnym wypadku zbiorem pobożnych życzeń autora-idealisty pragnącego pokoju na świecie i zjednoczenia ludzkości. Bauman nie pomija tu także kwestii tak istotnych jak terroryzm, prekaryzacja współczesnych społeczeństw, czy wpływ Internatu na nasze postrzeganie rzeczywistości. Pisze np. o tym, jak łatwo jest uciec od problemu migracyjnego do świata online lub wylewać tam swoją nienawiść wobec tych, którzy są w jeszcze gorszej sytuacji niż my sami i stawia tezę, że ma to silny związek z naszą postawą moralną wobec uchodźców. Jedno jest pewne i Bauman również mówi o tym wprost – w drugiej dekadzie XXI wieku społeczeństwo homogeniczne jest złudzeniem i powinno pozostać w sferze rojeń sfrustrowanych nacjonalistów. Jeżeli Zachód chce wybrnąć z kryzysu musi znaleźć sposób na nawiązanie rzeczywistego dialogu z przybywającymi i na stworzenie wspólnej przestrzeni społecznej oraz kulturowej. W przeciwnym wypadku nasza łódź pójdzie na dno razem z tymi, w których dzień w dzień migranci toną u wybrzeży Europy.

Zygmunt Bauman "Obcy u naszych drzwi".

Obcy u naszych drzwi

Zygmunt Bauman

Wydawnictwo Naukowe PWN

2016

.

Zdjęcie główne: Mikael Damkier/SHUTTERSTOCK

Może Cię również zainteresować:

  • Ewa Bookowska

    Bardzo wartościowa i przystępnie napisana recenzja. Ciesze się, że są blogerzy, którzy namawiają do sięgania również po takie książki, bo to jednak rzadkość. Dlatego właśnie chętnie tu zaglądam. Brawo i czekam na więcej!

    • Dziękuję, bardzo mi miło. Fakt, pisanie o autorach takich jak Bauman na blogach książkowych/kulturalnych nie jest zbyt popularne, ale mniejsza o popularność. Jeśli uda mi się zainteresować jego książką, choć kilka osób to już jest wielki sukces i dowód na to, że ten wpis ma rację bytu. 🙂

  • Karolina Nos-Cybelius

    Kolejna książka, która za Twoją sprawą trafia na moją listę lektur obowiązkowych!

    • Cieszę się, bo naprawdę warto po nią sięgnąć!