Inne, Książka

Konkurs: #panifuria. Wygraj koszulkę i egzemplarz „Pani Furii” Grażyny Plebanek

28 sierpnia 2016

Drogie Czytelniczki i Czytelnicy bloga! Czas na kolejny konkurs, tym razem jednak skierowany przede wszystkim do kobiet, jako że ściśle wiąże się on z akcją społeczną organizowaną przez wydawnictwo Znak Literanova i autorkę „Pani Furii” Grażynę Plebanek. Teraz i Wy możecie dołączyć do grona kobiet, które nie obawiają się zabierać głosu w ważnych dla nich sprawach! Poniżej kilka bardziej szczegółowych informacji na temat tej inicjatywy i nagród konkursowych. Zapraszam do udziału!

Pani Furia Plebanek konkurs akcja

Akcja i konkurs odbywają się pod hasłem #panifuria i mają na celu zgromadzenie pod tym hashtagiem kobiet, które chcą podzielić się opowieściami o tym, co wywołuje w nich złość, w jakich chwilach ogarnia je niepohamowana furia, jak w przypadku Alii, bohaterki powieści. Jeżeli jeszcze nie słyszałyście o tej książce lub nie miałyście okazji przeczytać mojej recenzji zapraszam tutaj. Mam nadzieję, że uda mi się zachęcić Was do przyłączenia się do tej wyjątkowej akcji i wzięcia udziału w konkursie. Zapewniam, że „Pani Furia” to książka warta uwagi i ważna pod wieloma względami, zwłaszcza z punktu widzenia walki o pozycję kobiety we współczesnym społeczeństwie. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak Literanova mam dla Was dwa unikatowe zestawy, w każdym z nich znajdzie się egzemplarz książki i koszulka #panifuria.

Zadanie konkursowe jest bardzo proste, wystarczy w komentarzu poniżej lub pod informacją o konkursie na Facebooku dokończyć, według własnego uznania, następujące zdanie: Jestem Panią Furią, gdy…

Przy okazji, nie zapomnijcie polubić Cocteau & Co. na Facebooku, jeżeli jeszcze tego nie zrobiłyście.

Egzemplarz „Pani Furii” i koszulka powędrują do dwóch osób, których odpowiedzi na pytanie konkursowe poruszą mnie najbardziej.

Konkurs trwa do piątku 2 września (do południa). Wyniki ogłoszę w ciągu maksymalnie 2 dni od jego zakończenia.

Szczegółowy regulamin konkursu znajdziecie tutaj: regulamin

Życzę wszystkim powodzenia i zapraszam do udziału!

Zachęcam też do informowania o konkursie Wasze znajome i wszystkie potencjalne zainteresowane.

Pokażmy siłę kobiecej furii i nie bójmy się otwarcie mówić o tym, co nam się nie podoba w otaczającej nas rzeczywistości!

Zdjęcia i wideo pochodzą z materiałów promocyjnych wydawnictwa Znak Literanova.

Może Cię również zainteresować:

  • Ewa Grabiec-Stasiewicz

    Jestem Panią Furią, gdy osoby nie znające mnie osobiście albo znające wyłącznie pobieżnie krytykują i oceniają moje decyzje i wybory.. Nikt nie będzie za mnie żył, nie rozumiem więc dlaczego mówi mi jak mam to robić… ;/

  • Jestem Panią Furią w sytuacjach, w których nie mogę pojąć jak można wyrządzać krzywdę bezbronnym i niewinnym istotom. Moja furia zawsze przybiera największe oblicze, kiedy patrzę na cierpienie zwierząt. Nie potrafię wytłumaczyć, w którym momencie życia, ból zwierząt i ich cierpienie,stanęły wyżej w mojej hierarchii, nad ludzkim cierpieniem. Rzadko zabieram głos w tej sprawie, gdyż nienawidzę kłótni z góry skazanych na klęskę. Zdarza mi się wpadać w tak głęboką furię, patrząc na losy katowanych kociaków czy lisów obdzieranych ze swych pięknych futer, że cieszę się z braku możliwości wymierzania samosądu.

  • Jestem Panią Furią, gdy ludzie deklarują, że chcą pomagać, opowiadają, że jest to dla nich ważne, że jakby tylko mogli chętnie oddawaliby pieniądze, pomagali światu, a później gdy przychoodzi co do czego i potrzebny mały gest, nie wymagający żadnych pieniędzy jak np. oddać głos na jakąś fundację, wrzucenie nakrętki od butelki do odpowiedniego pojemnika, robić zakupy poprzez jedną platform (a jakiś process kasy idzie na konto wybranej przez siebie organizaji lub fundacji) to nagle okazuje się że to dla nich ZA DUŻOOOOO, bo daleko jest wyznaczony pojemnik i trzeba iść, albo nie chce mu się kliknąć myszką trzy razy!.

  • Natalia Zaczkiewicz

    Jestem Panią Furią, gdy ludzie:
    -Krzywdzą zwierzęta, no bo jak tak można? Rozumiem, można ich nie lubić, ale żeby je bić, obdzierać ze skóry?! Jednego i drugiego złapałabym za nogi i zrobiła to samo!
    -Rzucają słowa na wiatr – Mówisz kocham Cię? Mów to szczerze! Mówisz lubię Cię? Mów to szczerze!
    -Obiecują coś i tego nie spełniają – nie obiecuj czegoś, czego spełnić nie możesz.
    -Ktoś jest mądry w „gębie” i pokazuje co to nie on, takie zarozumiałe głupki – „No chodź, dostaniesz ode mnie w „pysk”, a później bierze nogi za pas, jak ktoś silniejszy się znajdzie
    -Mają swoje ego większe, niż własny mózg i obgadują innych- „Och! Jakie to ja mam piękne nogi, a ta ma jak balerony.”, „A ta to ma włosy, jakby szczotki nigdy nie widziały.” Ludzie są różni, nikt nie jest idealny, więc patrz na swoje wady i nie oceniaj innych po okładce, bo liczy się to, co jest w środku.
    -Wyśmiewanie innych, bo są wyjątkowi, mają jakieś hobby, a nie tylko malowanie się. – „A ta jeździ konno, śmierdząca wieśniaka.” „O! A ta czyta książki, zapewne jest mułem i kujonem.”
    Podsumowują: Głównym źródłem mojej furii są ludzie, bezmyślni i głupi ludzie.

  • Karolina Nos

    Jestem Panią Furią gdy… Chyba łatwiej byłoby mi napisać, kiedy nią nie jestem, bo – przyznaję otwarcie – jestem Panią Furią prawie nieustannie 😉 Mam temperament choleryczki, dużo klnę i nieustannie buzują we mnie emocje… Ale jest jedna sytuacja, w której staje się szczególnie wybuchowa – kiedy ktoś usiłuje wmawiać mi nieprawdę. Kiedy mówi, że białe jest czarne, manipuluje, próbuje przekonać mnie do rzeczy z którymi się nie zgadzam, do poglądów z którymi się nie identyfikuję. Chodzi o sytuację, kiedy tej drugiej osobie nie zależy na dyskusji i wymianie stanowisk, a jedynie przeforsowaniu swojej racji. Tak nachalnie, jakby była zaprogramowana albo miała klapki na oczach, Czuję się wtedy osaczona i trochę tak, jak zdrowy człowiek zamknięty w domu wariatów… Człowiek, któremu wydaje się, że nie tu jego miejsce, że wszystko jest na opak, ale z czasem zaczyna wątpić w siebie i swoją „normalność”… Wiem, to oznaka słabości. I pewnie dlatego tak mnie to przeraża – perspektywa, że ktoś mógłby zacząć mną kierować, mówić mi co robić i jak myśleć. Wtedy staję się Furią do kwadratu. Kiedy brakuję argumentów i sposobów obrony, atakuję. Atakuję, a czasami uciekam. Nie wiem, czy bohaterka książki „Pani Furia” doświadczyła czegoś podobnego, ale mam nadzieję, że będzie mi dane niedługo przyczepić się do tej powieści i się przekonać 🙂

  • Sylwia Kobylińska

    Jestem Panią Furią, gdy…
    – uda mi się przypalić mleko, kromka chleba spanie na podłogę nasmarowaną stroną, przesolę zupę lub przesłodzę herbatę, mimo chęci w kuchni nie uda mi się zrobić nic, co najwyżej spalić garnek. Za to tosty wychodzą mi wspaniale!
    – pomaluje paznokcie a za chwile przypomina mi się, że mam milion rzeczy do zrobienia i albo robię je na odwal, albo rozwalam paznokcie. Najczęściej to drugie.
    – w pracy nie potrafię skupić się na zadaniu i dać z siebie 110% tego co potrafię, przez co jestem marudna cały dzień. Nie pomaga nawet czekolada.
    – najbliżsi mi ludzie mają problemy a ja nijak nie umiem pomóc im ich rozwiązać.
    – moje starannie ułożone pranie wypada z szafy i wszystko muszę zaczynać od nowa segregując je tylko mi znanymi typami lub w jej czeluściach nie ma potrzebnej mi w tej chwili bluzki.
    – położę się wygodnie na łóżku lub ułożę w fotelu a za chwilę dzwoni dzwonek do drzwi, telefon albo po prostu zapomniałam czegoś wziąć. DLACZEGO?!
    – ktoś budzi rano, kiedy mam wolny dzień. To w ogóle nie jest przyjemne.
    – ludzie spóźniają się na spotkania. Rozumiem 5 minut po, 10 przeboleję, 15 z wymówką? Dam radę! Ale nie 30 minut lub 1 godzinę bez choćby uprzedzenia!
    – ktoś przestawia moje rzeczy a ja później nie mogę ich znaleźć.

  • Pingback: Gniew upokorzonych. „Pani Furia” Grażyna Plebanek - Cocteau & Co.Cocteau & Co.()

  • Sandra Fuchs

    Jestem Panią Furią gdy…
    ludzie znęcają się nad zwierzętami. Przywiązują łańcuchami, biją, katują, głodzą. Sądzą że zwierzęta nie mają uczuć nie czują zimna, bólu tak jak ludzie. Uważają się za lepszych, a tak naprawdę nie są nawet w połowie warci tego psa, który i tak będzie ich kochał. Mimo wszystko.
    Jestem Panią Furią gdy ludzie uważają że futro naturalne lepiej wygląda na nich niż na zwierzętach. Gdy obdzierają ze skór i futer lisy, węże, łasice. Zbierają trofea, zabijają dla rozrywki i uczą tego swoje dzieci.
    Czuję bezsilność, złość, smutek. Ale walczę z tym. Uczestniczę w akcjach, uczę szanować zwierzęta i nie pozwolę na to by ktos w mojej obecności krzywdził naszych malych przyjaciół!

  • Jagoda G

    Jestem Panią Furią gdy…
    – gdy ktoś krzywdzi moich najbliższych;
    – gdy mimo moich usilnych starań nic mi się nie udaje;
    – gdy ktoś traktuje innych z góry, bo dla mnie wszyscy są równi;
    – gdy jakaś rzecz, której szukam złośliwie się przede mną „chowa”;
    – gdy kończę ostatnią stronę fajnej książki;
    – gdy nie mam w domu czekolady i muszę po nią iść do sklepu 😉

  • Pingback: „Pani Furia” - wyniki konkursu - Cocteau & Co.Cocteau & Co.()