Film, Sztuka

Niebanalne filmy o wyjątkowych artystach (cz. 2)

2 listopada 2016
sztuki filmy artysta

Na początku września zaproponowałam Wam małe zestawienie kilku interesujących propozycji filmowych na temat sztuki i artystów (znajdziecie je pod tym linkiem). Jednocześnie zapowiedziałam kontynuację tego wpisu, jako że trudno ograniczyć się do zaledwie paru filmów, gdy w głowie kłębią się kolejne dzieła, które warto znać, i którymi chętnie się z Wami podzielę. Zapraszam więc na drugą część mojej bardzo indywidualnej i zdecydowanie niewyczerpującej listy niebanalnych filmów o wyjątkowych artystach.

sztuki filmy artysta
Wyjście przez sklep z pamiątkami (2010)

Kto z nas nie słyszał o Banksym, tajemniczym twórcy street artu, którego twarzy, ani tożsamości nikt nie zna, a mimo to o jego wyjątkowych dziełach mówi cały świat. Poruszające wyobraźnię i serce obrazy, bo to już znacznie więcej niż tagi, na murze dzielącym Izrael i Palestynę, czy społecznie zaangażowane wizualne komentarze do rzeczywistości pojawiające się niespodziewanie w różnych punktach europejskich miast to znak rozpoznawczy brytyjskiego artysty. W 2010 roku Banksy postanowił po raz kolejny wykorzystać zainteresowanie jakim darzy go publiczności i media na całym świecie oraz zabawić się towarzyszącą mu aurą tajemniczości. Tak zrodziła się idea filmu o… Banksym. Street-artowiec nie byłby jednak sobą gdyby do tego typu przedsięwzięcia nie podszedł w sposób kreatywny, z humorem i ironią. Zamiast pokazać twarz i opowiedzieć przed kamerą o tym, co go pociąga w street arcie, Banksy skrajnie komplikuje narrację swojego paradokumentu. Głównym bohaterem czyni mieszkającego w Stanach Zjednoczonych Francuza, który porusza się z mini-kamerą przyklejoną do ręki i pewnego dnia postanawia zostać kronikarzem street artu oraz przeprowadzić wywiad z jego guru, czyli właśnie Banksym. Postać Thierry’ego jest na tyle groteskowa, że mamy całkowite prawo uznać ją za kolejny żart artysty. Banksy wciela się w tym projekcie w potrójną rolę – jest reżyserem, narratorem i jednocześnie bohaterem filmu, który trudno zaklasyfikować do jakiejkolwiek kategorii. Nigdy nie wiadomo do końca, co jest w nim prawdą, a co inscenizacją, a sam artysta, nawet gdy pojawia się przed kamerą, zachowuje całkowitą anonimowość. I chociaż ostatecznie i tak nie poznamy jego tożsamości, „Wyjście przez sklep z pamiątkami”, jak żaden inny film wyjaśnia nam, czym tak naprawdę jest street art i co motywuje największych i najzdolniejszych z jego twórców do podejmowania ryzyka w imię uprawianej przez nich sztuki.

sztuki filmy artystaCaravaggio (1986)

Przyznaję, że ten film widziałam już dawno temu i była to bodajże jedna z pierwszych filmowych biografii artystów, z którą się zetknęłam. Jednak, mimo tego, że wiele scen z filmu Dereka Jarmana zatarło się już w mojej pamięci, nadal, na myśli o tym obrazie, przechodzi mnie dreszcz napięcia jakie towarzyszyło mi, gdy oglądałam go po raz pierwszy. Co jest tak wyjątkowego w biografii włoskiego artysty widzianej oczami brytyjskiego wizjonera kina? Przede wszystkim fakt, że Jarman skupia się na pokazaniu geniuszu Caravaggia, twórcy który zapoczątkował zupełnie nową formułę stylistyczną w malarstwie barokowym i znalazł spore grono naśladowców w całej Europie. Jego obrazy były dalekie od wysublimowanego i ugrzecznionego stylu epoki – Caravaggio wiódł burzliwe i awanturnicze życie, co znajdowało odzwierciedlenie w jego twórczości, dlatego też dzieła artysty w dużej mierze zaludniają utracjusze, oszuści i prostytutki pozujące do portretów świętych. W mrokach jego płócien kryje się niejedna tajemnica i namiętność, co Jarman stara się uchwycić i oddać w swoim filmie. „Caravaggio” jest malowany obrazami włoskiego mistrza, cień odgrywa tu równie ważną rolę co kolor i kompozycja sceny, zupełnie jak w malarstwie głównego bohatera opowieści. Toteż warto przed seansem przypomnieć sobie największe dzieła Caravaggia, by móc w pełni czerpać przyjemność z odnajdowania niezliczonych malarskich cytatów w filmie Jarmana.

filmy artysta sztukiŚmietnisko (2010)

„Śmietnisko” to dokument opowiadający o popularnym w 2010 roku projekcie nowojorskiego artysty brazylijskiego pochodzenia Vika Muniza, który postanowił w proces tworzenia sztuki zaangażować mieszkańców (bo niestety nie tylko pracowników) największego na świecie wysypiska śmieci znajdującego się w Rio de Janeiro. To właśnie ze znalezionych tam odpadów, i przy pomocy ludzi, którzy spędzili wśród nich często całe dotychczasowe życie, Muniz realizuje swoje dzieła – nowoczesne aranżacje klasyków malarstwa, gdzie niemożliwe staje się możliwe i tak np. szef związku zawodowego śmieciarzy wciela się w postać Marata z obrazu Jacquesa-Louisa Davida. „Śmietnisko” to jednak dokument nie tyle opowiadający o procesie twórczym, co o społecznej i wspólnotowej roli sztuki jako czynnika skupiającego ludzi, angażującego we wspólny cel, a nawet pozwalającego na zmianę życia na lepsze. Artysta podchodzi do swoich współpracowników z dużą dozą empatii i bardzo szybko zdaje sobie sprawę z ich trudnej sytuacji. Dzieło, które tworzą wspólnie ma więc za zadanie nie tylko przysporzyć sławy pomysłodawcy projektu, jak to często bywa, ale także umocnić wspólnotę, rozbudzić kreatywność a, w efekcie końcowym, przynieść również pomoc materialną mieszkańcom i pracownikom wysypiska. Mimo iż nie wszyscy zgadzają się, co do dobrych intencji Muniza i artystycznej wartości jego sztuki, warto obejrzeć ten dokument, choćby dla lepszego zrozumienia samej idei współczesnej sztuki społecznie zaangażowanej.

filmy artysta sztukiNightwatching (2007) i Rembrandt, oskarżam…! (2008)

Reżyser obu filmów, Peter Greenaway, słynie z zamiłowania do sztuki i myślenia obrazami, co bardzo wyraźnie przejawia się na ekranie. „Nightwatching” i „Rembrandt, oskarżam…!” powstały z jego fascynacji obrazem „Straż nocna (Wymarsz strzelców)” holenderskiego mistrza Rembrandta van Rijn, który okazuje się być czymś znacznie więcej niż charakterystycznym dla epoki portretem zbiorowym amsterdamskiej kampanii strzeleckiej. Greenaway próbuje niemal dosłownie wejść do wnętrza obrazu – w pierwszym filmie, o charakterze fabularnym, odtwarza historię malarza w momencie, gdy ten podejmuje się realizacji obrazu i nieoczekiwanie wpada na trop okrutnego morderstwa, co miał rzekomo zasygnalizować w samym dziele. W nakręconym rok później dokumencie, „Straż nocna” zostaje rozmontowana na fragmenty, a sam reżyser tropi symbole i znaki pozostawione przez malarza niczym najbardziej wytrwały i zaprawiony w śledztwie komisarz. Czy jeden obraz rzeczywiście może skrywać aż tyle tajemnic? Greenaway pokazuje, że obcowanie z malarstwem, czy sztuką w ogóle, może być fascynujące i swoją fascynacją zaraża również widza. Jeśli dodać do tego obecność w „Nightwatching” kilkorga polskich aktorów, chyba nie trzeba więcej argumentów, by zachęcić tych z Was, którzy jeszcze filmu nie znają, do obejrzenia przynajmniej wersji fabularyzowanej.

Na tych kilku propozycjach się zatrzymam, chociaż pewnie dałoby się wyliczyć ich więcej. Nie wahajcie się dzielić Waszymi typami w komentarzach. A przy okazji, czekacie na „Powidoki” Andrzeja Wajdy opowiadające historię Władysława Strzemińskiego? Ja jestem bardzo ciekawa tego filmu!

Może Cię również zainteresować:

  • Ewa Bookowska

    Uwielbiam „Wyjście przez sklep z pamiątkami” i samego Banksy’ego! Co do pozostałych filmów, zaintrygowałaś mnie tym o Caravaggiu, obejrzę jak tylko go zdobędę. 😉 Na „Powidoki” jakoś szczególnie nie czekam, bo dzieła Strzemińskiego nigdy specjalnie do mnie nie przemawiały, ale film może być rzeczywiście ciekawy.

    • „Caravaggia” polecam, sama też chętnie go sobie odświeżę w najbliższym czasie. Co do „Powidoków”, zwiastuny są bardzo wajdowe, ale dosyć jednak zachowawcze. Cóż, zobaczymy jak wejdzie na ekrany.