Inne

Pierwsze urodziny bloga. Podsumowanie, plany i konkurs

24 marca 2017
Pierwsze urodziny bloga - Cocteau & Co.

Dokładnie w dniu dzisiejszym Cocteau & Co. świętuje pierwszą rocznicę istnienia. Taka okrągła data jest oczywiście dobrym pretekstem, by pokusić się o małe podsumowanie tego, co działo się na blogu przez ostatni rok i podzielić z Wami moimi planami na jego rozwój. Mam wrażenie, że przez ten, bądź co bądź dosyć krótki okres, Cocteau & Co. udało się już nieco zadomowić w polskiej blogosferze i zyskać całkiem sporą grupę stałych czytelników, za co Wam, którzy tu wracacie i czytacie kolejne teksty, serdecznie dziękuję! Jak wiadomo każdy bloger lubi obserwować rosnące grono czytelników i, zaraz obok wielu ciekawych dyskusji w komentarzach, właśnie to marzy mi się najbardziej na kolejny rok działalności. O dyskusję również postaram się zadbać w najbliższych miesiącach. Mam kilka pomysłów na to, żeby na blogu zawrzało i liczę, że chętnie się przyłączycie.

Czytaj dalej…

Książka

Wcale nie tak słodko. „Mleko i miód” Rupi Kaur

21 marca 2017
„Mleko i miód” Rupi Kaur

Chyba każdy bibliofil posiadający konto na Instagramie i śledzący zagranicznych miłośników literatury przynajmniej raz widział jakieś ich zdjęcie z tomikiem „Mleko i miód” Rupi Kaur. Najczęściej ich autorkami i bohaterkami są młode kobiety, może nawet nastolatki, niekoniecznie pochłaniające książki kilogramami. Skąd więc fenomen tej niepozornej publikacji w mediach społecznościowych i wśród zachodnich czytelników? Czy rzeczywiście warto było przekładać ją na język polski czy jest to po prostu dobry refleks wydawcy, który wyczuł, że na popularności Rupi Kaur można zarobić? Przeczytałam „Mleko i miód” i wbrew temu, co może się niektórym wydawać, nie będzie to wpis pełen sarkazmu i krytyki. Mało tego, powiem Wam dlaczego warto zwrócić na ten tomik uwagę, nawet jeśli niekoniecznie jest w Waszym guście.

Czytaj dalej…

Książka

Opowieść idioty. „Floryda” Grzegorz Bogdał

16 marca 2017

„Floryda” to książkowy debiut Grzegorza Bogdała, autora opowiadań i scenariuszy do filmów krótkometrażowych, który tym niedługim, acz wartym uwagi zbiorem tekstów wypływa na szerokie wody polskiej literatury. Wszystko wygląda na to, że jeśli wiatry będą nadal tak pomyślne, jak w przypadku tej książki, łódka młodego krakowskiego pisarza popłynie w dobrym kierunku. Opowiadania Bogdała łączą w sobie świeże spojrzenie Weroniki Murek, autorki, która również zadebiutowała kilka miesięcy temu pod skrzydłami Czarnego, z intelektualną dojrzałością autorów starszego pokolenia. Każdy z pięciu tekstów z „Florydy” to bardzo plastyczny obraz malowany giętką i niebanalną frazą, obraz będący swego rodzaju lamentem bohatera nad życiem, nad światem, nad samym sobą. Czy i dlaczego warto tych lamentów wysłuchać? Oto pytanie, na które postaram się odpowiedzieć.

Czytaj dalej…

Inne, Książka

Czy warto zmuszać się do kończenia niedoczytanych książek

7 marca 2017
nawyki czytelnicze książek

W świecie miłośników literatury istnieją ponoć dwa obozy, gdy chodzi o doczytywanie książek, które, mówiąc kolokwialnie, nam „nie idą” – jedni bez większego sentymentu porzucają taką książkę-niewypał, nawet jeśli zdążyli już przeczytać połowę, inni ambitnie czytają do końca, nierzadko modląc się, by kolejna strona była choć trochę lepsza od kilkudziesięciu (lub nawet kilkuset!) poprzednich. Jakim typem Wy jesteście? Ja dosyć długo należałam do drugiej grupy, co próbowałam tłumaczyć tym, że nie mogę wypowiadać się na temat danej książki, jeśli nie znam jej w całości. Przy czym nie chodzi o krytykowanie na blogu, ale choćby o zwykłe dyskusje ze znajomymi. Zaczęłam poddawać tę metodę w wątpliwość dopiero niedawno, kiedy to nieszczęsnym zbiegiem okoliczności trafiłam na co najmniej trzy publikacje – dwie powieści i reportaż, które zaczęły mnie mocno męczyć lub irytować na długo przed końcem. Tak wykiełkowało, skądinąd mało oryginalne, pytanie o to czy naprawdę warto doprowadzać każdą lekturę do ostatniej kropki.

Czytaj dalej…

Książka

„Araf” Elif Shafak

24 lutego 2017
„Araf” Elif Shafak

Jak mawiają autorzy artykułów prasowych o zaskoczonych przez zimę drogowcach i tym podobnych zjawiskach przyrodniczo-społecznych: nic nie zapowiadało tej tragedii. Otóż sięgnęłam po „Araf”, powieść Elif Shafak, prawdopodobnie najsłynniejszej tureckiej pisarki (Pamuka celowo pomijam, bo myślę wyłącznie o kobiecych autorach). Książka reklamowana jest jako opowieść o doświadczeniu emigracyjnym, czyli „o tożsamości, wykluczeniu i przynależności”. Na pierwszy rzut oka wyglądała na historię, która nie może mi się nie spodobać. Mnie – młodej, choć już zaprawionej w bojach, emigrantce i doktorantce, czyli osobie będącej w takiej samej sytuacji jak co najmniej połowa paczki głównych bohaterów „Araf”, w tym grający pierwsze skrzypce Omer – Turek przyjeżdżający do Stanów na studia doktoranckie. Tymczasem Shafak uraczyła mnie-czytelniczkę garścią uroczo smutnawych obrazków obyczajowych oraz kilogramami przegadanych opisów i przekombinowanych metafor. Dla kogo więc jest „Araf”?

Czytaj dalej…

Film

Co w kinie piszczy, czyli 5 filmów w kilku zdaniach

20 lutego 2017
premiery kinowe - 5 filmów

Pamiętacie jak jakiś czas temu narzekałam, że w kinie kompletna posucha i ze świecą szukać premiery, która by mnie zainteresowała? Początek roku dosyć niespodziewanie przyniósł zupełnie odwrotną sytuację – co tydzień na ekrany wchodzi tyle interesujących filmów, że choćbym bardzo chciała, już teraz wiem, że nie uda mi się obejrzeć ich wszystkich nim wypadną z programu. Cóż, trzeba więc dokonać selekcji. Niemniej, wśród filmów opinią, na temat których zamierzam się z Wami podzielić w tym wpisie znalazły się zarówno kameralne europejskie produkcje, jak i nominowany do Oscarów obraz zza oceanu. O większości z nich na pewno słyszeliście i być może zastanawiacie się, czy rzeczywiście warto pójść do kina. Mam nadzieję, że mój post rozwieje Wasze wątpliwości. A na koniec film, o którego istnieniu raczej nie macie pojęcia, a zdecydowanie powinniście, jeśli lubicie naprawdę dobre kino.

Czytaj dalej…

Książka

„Jak podróżować z łososiem” Umberto Eco

15 lutego 2017

Umberto Eco znam głównie z jego publikacji akademickich. Do tej pory nie miałam jednak okazji przeczytać żadnego z dzieł literackich włoskiego filozofa i pisarza, od dłuższego czasu obiecywałam sobie również, że sięgnę po jego felietony. Na szczęście nadarzyła się po temu okazja właśnie teraz, gdy oficyna literacka Noir sur Blanc opublikowała zbiór pod oryginalnym tytułem „Jak podróżować z łososiem”, w którym zebrano kilkadziesiąt felietonów Eco (niektóre z nich znalazły się w starszych „Zapiskach na pudełku od zapałek”, inne natomiast ukazują się po polsku po raz pierwszy). Otworzyłam zatem książkę ze średnio atrakcyjnymi rybami na okładce i przepadłam na dobre kilka godzin.

Czytaj dalej…

Książka

Jałowa ziemia Flanagana. „Pragnienie” Richard Flanagan

8 lutego 2017
„Pragnienie” Richard Flanagan

Wydane właśnie w Polsce „Pragnienie” Richarda Flanagana to powieść, którą wybrałam na pierwsze spotkanie z tym lubianym australijskim autorem. Mimo że na przestrzeni dwóch ostatnich lat na rodzimym podwórku ukazało się już kilka głośnych książek pisarza, w tym popularne „Ścieżki Północy”, jakoś nic nie zdołało mnie zachęcić do sięgnięcia po jego twórczość. Aż do momentu pojawienia się „Pragnienia”. Literacka opowieść o przedstawicielach wiktoriańskiej Anglii kolonizujących i „cywilizujących” dziką Australię wydała mi się interesująca i zmotywowała do tego, by w końcu dać szansę autorowi nagrodzonemu swego czasu Bookerem. Po lekturze mogę śmiało powiedzieć, że Flanagan ma niewątpliwie dobry literacki warsztat i potrafi sprawnie opowiadać historie. Co jednak z treścią? Czy „Pragnienie” rzeczywiście budzi w czytelniku głębokie emocje i pragnienia?

Czytaj dalej…