Inne

LIEBSTER AWARD 2016, czyli 10 faktów o mnie

8 grudnia 2016
LIEBSTER AWARD 2016 mnie

Jeśli ktoś śledzi moje wpisy regularnie na pewno zdążył już zauważyć, że nie angażuję się we wszelkiego rodzaju tagi krążące w blogosferze, nie jestem też fanką wyzwań czy innych maratonów czytelniczych. Raczej rzadko piszę również o sobie, głównie, dlatego że wychodzę z założenia, że jest to strona o tym, co czytam i oglądam, a to z kolei mówi o mnie już całkiem sporo. Niemniej, postanowiłam zrobić ten jeden wyjątek i odpowiedzieć na zaproszenie do Liebster Award 2016, które otrzymałam od Kai z Do kawy blog. Powód jest prosty, choć właściwie istnieją aż trzy powody. Po pierwsze, bardzo cenię Kaję i jej blog i chyba niewielu rzeczy potrafiłabym odmówić tej przesympatycznej dziewczynie. Po drugie, wprawdzie zasady Liebster Award wymagają, żeby wymienić aż dziesięć faktów o sobie, co nie jest takie oczywiste, ale zdecydowanie wolę taką formę niż konieczność udzielenia odpowiedzi na sztywne pytania w rodzaju „Wolisz Paulo Coelho czy E. L. James?”. A w końcu, doszłam do wniosku, że po kilku miesiącach prowadzenia bloga i już ponad pięćdziesięciu wpisach chyba macie prawo poznać mnie nieco lepiej, więc zaczynajmy!
Czytaj dalej…

Film, Sztuka

„Ostatnia rodzina” Jan P. Matuszyński

28 listopada 2016
„Ostatnia rodzina” Jan P. Matuszyński

Wprawdzie „Ostatnia rodzina” weszła do kin już kilka tygodni temu, ale ja sama miałam okazję obejrzeć ten film dopiero teraz, w ramach festiwalu Kinopolska (chwała Instytutowi Polskiemu w Paryżu za takie inicjatywy) i muszę przyznać, że wywarł na mnie dosyć szczególne wrażenie. Reżyser i scenarzysta podjęli nie lada wyzwanie, jakim niewątpliwie jest opowiedzenie losów tak niezwyczajnie zwyczajnej rodziny jak Beksińscy. I mimo że nigdy nie byłam wielbicielką malarstwa Zdzisława, ani słuchaczką audycji jego syna, „Ostatnia rodzina” przemówiła do mnie na poziomie znacznie bardziej uniwersalnym niż można się tego spodziewać po filmie biograficznym. Prawdę mówiąc, historia rodu Beksińskich stanowi według mnie zaledwie jeden z tematów tego obrazu, wcale nie najważniejszy, ponieważ nieodparcie odnoszę wrażenie, że Matuszyński, świadomie lub nie, nakręcił film o doświadczeniu, które Freud określał terminem „niesamowite”. I właśnie dlatego jest to jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat.

Czytaj dalej…

Książka, Sztuka

„Muza” Jessie Burton

23 listopada 2016
"Muza" Jessie Burton

Od wydania debiutanckiej „Miniaturzystki” Jessie Burton stała się pupilką międzynarodowej publiczności i nie przestaje piąć się coraz wyżej w rankingach sprzedaży, jak również w opiniach krytyków literackich. Nie rozumiałam tego fenomenu dopóki nie przeczytałam jej najnowszej powieści, czarującej i kunsztownej „Muzy”. Jeśli lubicie książki, w których sztuka gra równie istotną rolę, co bohaterowie, a wielka historia bezlitośnie miesza się w losy zwykłych ludzi, „Muza” na pewno Wam się spodoba. Mało tego, zachwyci Was swoją prostą, acz misterną konstrukcją i możliwe, że nieraz zaskoczy nieprzewidywalnym zwrotem akcji. Wszystko wskazuje więc na to, że Jessie Burton jest po prostu skazana na sukces, a książki takie jak „Muza” tylko potwierdzają jego zasadność. Czym jednak ta powieść różni się od dziesiątków podobnych historii ze sztuką jako motywem przewodnim?

Czytaj dalej…

Książka

„Nie zmusicie mnie do nienawiści” Antoine Leiris

13 listopada 2016

Dzisiejszy wpis nie ma nic wspólnego z recenzją, bo tej książki nie da się zrecenzować. Opatrzyć ją etykietką „dobra” lub „zła”, ocenić od jednego do dziesięciu to tak jak wystawić notę czyjejś wielkiej tragedii. Dlatego znacznie bliżej mu do swoistego apelu, apelu o zauważenie tej książki, która na niewiele ponad stu stronach mówi więcej o zachowaniu człowieczeństwa we współczesnym świecie niż niejedno opasłe tomiszcze. Chodzi bowiem o publikację wyjątkową, a jednocześnie nie mającą najmniejszych szans na skuteczną promocję w realiach polskiego rynku wydawniczego. „Nie zmusicie mnie do nienawiści” Antoine’a Leirisa to świadectwo niezwykle ważne, które nie powinno przejść bez echa również w Polsce, a może zwłaszcza w Polsce, gdzie spora część społeczeństwa ma tendencję do nader łatwego ferowania wyroków. Nie bez powodu także piszę o tym właśnie dzisiaj, 13 listopada, w pierwszą rocznicę zamachów terrorystycznych w Paryżu, w których zginęło 130 osób. Dokładnie tego dnia rok temu, autor książki i jego siedemnastomiesięczny syn stracili najważniejszą osobę w ich życiu – żonę i matkę.

Czytaj dalej…

Książka

„Rozdarta zasłona” Maryla Szymiczkowa

8 listopada 2016
comtesse de Castiglione, 1860’s, Pierson Maryla Szymiczkowa

Jak się okazuje, dziewiętnastowieczny Kraków, z jego splinem i duszną mieszczańską atmosferą, bywał nie tylko świadkiem mniejszych i większych skandali obyczajowych oraz ekscentrycznych wybryków lokalnej bohemy, ale także miejscem okrutnych zbrodni, zdecydowanie nie mieszczących się w głowie porządnych obywateli wówczas jeszcze Monarchii Austro-Węgierskiej. „Rozdarta zasłona”, nowa powieść Maryli Szymiczkowej, a właściwie duetu Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński kryjącego się pod tym urokliwym pseudonimem, odsłania przed czytelnikiem mniej znaną, ciemną stronę miasta, serwując mu przy tym kilka wybornych obrazków mieszczańskiej i kobiecej mentalności. A wszystko to w wyśmienitym sosie historycznych i artystycznych odniesień.

Czytaj dalej…

Film, Sztuka

Niebanalne filmy o wyjątkowych artystach (cz. 2)

2 listopada 2016
sztuki filmy artysta

Na początku września zaproponowałam Wam małe zestawienie kilku interesujących propozycji filmowych na temat sztuki i artystów (znajdziecie je pod tym linkiem). Jednocześnie zapowiedziałam kontynuację tego wpisu, jako że trudno ograniczyć się do zaledwie paru filmów, gdy w głowie kłębią się kolejne dzieła, które warto znać, i którymi chętnie się z Wami podzielę. Zapraszam więc na drugą część mojej bardzo indywidualnej i zdecydowanie niewyczerpującej listy niebanalnych filmów o wyjątkowych artystach.

Czytaj dalej…

Książka

Dziecko wie. „Nakarmić kamień” Bronka Nowicka

28 października 2016
fot. Adam Stępień „Nakarmić kamień”

Nie ulega wątpliwości, że przed przyznaniem tegorocznej Literackiej Nagrody „Nike” Bronce Nowickiej za jej debiutancki zbiór prozy poetyckiej zatytułowany „Nakarmić kamień” mało kto słyszał o twórczości literackiej czy poza-literackiej tej skądinąd interesującej i bardzo wszechstronnej artystki. Zaraz po ogłoszeniu werdyktu internet zalała fala krytyki, a w najlepszym wypadku zdziwienia wobec wyboru dokonanego przez kapitułę najbardziej prestiżowej z polskich nagród literackich. I o ile jestem w stanie zrozumieć rozczarowanie osób, które liczyły na „Nike” dla jednego z dwóch nominowanych reportaży, bo podejrzewam, że ta część czytelników po prostu bardziej ceni rzeczywistość i konkret od poetyckiej niedookreśloności, o tyle stanowczo nie zgadzam się z najzwyklejszym krytykanctwem, gdyż krytyką tego nazwać nie można, względem książki, której większość z krytykujących nawet nie miało okazji wziąć do ręki.

Czytaj dalej…

Książka

„Żywopłot” Dorit Rabinyan

22 października 2016
„Żywopłot” Dorit Rabinyan

O książce „Żywopłot” izraelskiej pisarki Dorit Rabinyan zrobiło się głośno, gdy na początku tego roku tamtejsze Ministerstwo Edukacji uznało ją za niezgodną z wartościami wyznawanymi przez państwo Izrael i wycofało z listy lektur szkolnych. Jak można się było spodziewać, takie posunięcie władz doprowadziło do całkiem odwrotnego efektu i wzmogło zainteresowanie czytelników książką Rabinyan. Sprzedaż poszybowała w górę, a zagraniczni wydawcy w pośpiechu zaczęli nabywać prawa do przetłumaczenia dramatycznej historii miłosnej Żydówki i Araba. W efekcie ta mocno autobiograficzna powieść pojawiła się również w Polsce. Czy „Żywopłot” jest rzeczywiście tak dobry, kontrowersyjny i godny uwagi, jak przekonują specjaliści od promocji?

Czytaj dalej…